Narody klaskajcie w dłonie

Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących - na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.
(Ef 1,17-23)
Ostatnio, z powodu natłoku różnych obowiązków, zaniedbałam napisanie dwóch rozważań. Więc dzisiaj, uparłam się, że choćby nie wiem co (zapisałam sobie to jako wydarzenie w telefonie), to je napiszę, a kiedy już usiadłam do słowa Bożego i  przeczytałam dzisiejsze czytania.... To miałam ciarki na ciele. Wow. Takie uświadomienie sobie że -no, właśnie, na co dzień tyle spraw, rzeczy, czas ucieka, przecieka... a TU ta prawda o NIM o NAS, o mnie.. Nie wyobrażam sobie, że mogę coś mądrego na to wymyśleć, jak  tylko przejść do psalmu który wszyscy dobrze znamy, jako pieśń i go poprostu zaśpiewać: 
 "Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią...." 
Marlena