Świadectwo Agnieszki

Witam. Mam na imię Agnieszka. Obecnie przygotowuję się do ślubu, który odbędzie się w czerwcu.  Żyjemy z narzeczonym w czystości i chcemy by tak było, aż do dnia naszego ślubu. Jednak nie zawsze kierowałam się w życiu takimi zasadami. Podczas mojego pierwszego zawiązku zrobiłam sobie ogromny bałagan w sferze seksualnej. Zapomniałam o Bogu. Zamiast na Msze w niedziele ? wołałam pójść do chłopaka. Doszliśmy do takiego momentu, w którym zrozumiałam, że nasz związek oparty jest głównie na doznaniach zmysłowych. Wkrótce potem, po roku naszej znajomości, ten chłopak ze mną zerwał. To było straszne. Straciłam wtedy sens życia. Zawsze miałam niskie poczucie własnej wartości, wydawało mi się, że niczego nie robię dobrze. To mnie przygniotło. Nie mogłam spać ani jeść. Chciałam się zabić. W domu nie miałam wsparcia. Mój tata nadużywa alkoholu, a moja mama nie radzi sobie z tą sytuacją, cierpi na depresję. Ja w całej tej sytuacji doznałam wielu zranień;  poczucia odrzucenia i beznadziei. Przez trudne relacje z rodzicami ? miałam problemy w relacjach z ludźmi.

Postanowiłam wtedy, że się pomodlę. Pomyślałam: tylko Bóg może mi jeszcze pomóc. I faktycznie przyszło uspokojenie. Bóg dał mi łaskę poradzenia sobie z tym. Wkrótce potem moja przyjaciółka zaproponowała mi wyjazd na rekolekcje. Nie miałam nic innego do roboty więc się zgodziłam. To był dla mnie niesamowity czas. Doświadczyłam tam obecności Jezusa. Dotarło do mnie, co zrobił dla mnie Chrystus, tzn. że umarł właśnie po to, aby mnie wybawić z tego całego brudu. Zrozumiałam jak bardzo mnie kocha. Zrozumiałam, że nie jestem beznadziejna. Dobry Bóg ma dla mnie plan. Mogę robić coś sensownego. Jestem ważna i potrzebna. Pamiętam, że dokładnie 6 lipca 2002 roku zawierzyłam Bogu na modlitwie moje życie. Po prostu poprosiłam Go, żeby był ze mną, bo nie daję już rady sama.

Od tamtej pory Bóg pozwolił mi stopniowo odzyskiwać wiarę w siebie. Już nie uważam siebie za beznadziejną, gorszą od innych. Teraz mam wielu znajomych, przyjaciół, z którymi dobrze się czuje i jestem w szczęśliwym związku. Mimo wielu trudności, postanowiłam żyć w czystości i realizujemy to.. jestem teraz szczęśliwa. Robię rzeczy, które kiedyś wydawały się dla mnie nierealne. Na przykład: nigdy nie wierzyłam w to, że nauczę się jeździć autem, bałam się tego. A teraz poszłam na prawo jazdy i zdałam za pierwszym razem. Z Bogiem mogę wszystko! Poza tym prosiłam Boga, żeby uzdrowił moja mamę z depresji. I On wysłuchał mojej modlitwy. Uzdrowił ją! Lepiej też radzę sobie w domu. Łatwiej porozumiewam się z rodzicami. Mój tata wprawdzie nadal pije, ale mniej i jest to dla nas wszystkich mniej uciążliwe. Wierzę, że kiedyś przestanie pić zupełnie. Wiem, że Boże drogi są dla mnie najlepsze, nawet jeśli nie zawsze je rozumiem.

Agnieszka


Fatal error: Class CToolsCssCache contains 1 abstract method and must therefore be declared abstract or implement the remaining methods (DrupalCacheInterface::__construct) in /sites/all/modules/ctools/includes/css-cache.inc on line 52