Uzdrowienie babci - Świadectwo Mateusza

 

Rok temu gdy modliłem się o życie mojej babci, obiecałem Bogu, że jeżeli zostanie uzdrowiona - dam świadectwo. Dziś chcę się nim podzielić widząc i mając pewność co do owoców.

31 października 2014 roku ta 76 letnia kobieta została przewieziona na Szpitalny Oddział Ratunkowy. 1 listopada rano dostaliśmy jednoznaczną wiadomość od lekarza - pęknięty wrzód na żołądku, całkowicie zatruty organizm, i dwie niedziałające nerki, i słowa, które usłyszała moja mama - pani mama jest w stanie krytycznym, może w każdej chwili umrzeć. Dwie godziny później był przy niej kapelan z sakramentem namaszczenia chorych. Wieczorem podjęliśmy decyzję - pomódlmy się za nią. I modliliśmy się z nałożeniem rąk, dziękując Bogu za jej życie i prosząc o cudowne uzdrowienie. I tak minął pierwszy dzień. Kolejne dni to była codzienna modlitwa przy niej i w domu - przywoływaniem obietnic zawartych w słowach  Biblii, koronką do miłosierdzia bożego, Mszą Świętą. Ale i także walka lekarzy o jej życie. I oczekiwanie aż nerki zaczną pracować (i organizm oczyści się z toksyn).

Wrzód został zasuszony, po około tygodniu nerki zaczęły działać! Organizm zaczął się oczyszczać. Po kolei lekarze usunęli jej zgłębnik z żołądka, w odstępach co kilka dni odstawiali kolejne kroplówki. Aż w końcu po ponad 30 dniach została przewieziona do domu.

Dziś mija rok od tamtych wydarzeń. Babcia żyje, ma się coraz lepiej a 1 listopada, jak to miała w zwyczaju - odwiedziła groby zmarłych.

Lekarz wypisując babcię ze szpitala powiedział - to był cud, że wyszła z tego. I za ten cud chwała Panu!

Mateusz
 


Fatal error: Class CToolsCssCache contains 1 abstract method and must therefore be declared abstract or implement the remaining methods (DrupalCacheInterface::__construct) in /sites/all/modules/ctools/includes/css-cache.inc on line 52